Ruch był faworytem półfinałowego spotkania z Pogonią Szczecin. I gdyby wykorzystał przynajmniej połowę sytuacji strzeleckich, które stworzył w dzisiejszym meczu, sprawa awansu rozstrzygnęłaby się przy Cichej. A tak „Niebiescy” o finał będą musieli walczyć w Szczecinie i żeby zagrać w Bydgoszczy będą musieli strzelić co najmniej jednego gola!
Trener desygnował na boisko najsilniejszy skład. W pierwszej połowie Ruch nie potrafił jednak skutecznie zagrozić Pogoni, gdyż w bramce dobrze bronił Radosław Janukiewicz. Znakomite sytuacje mieli Arkadiusz Piech, Michał Pulkowski i Artur Sobiech. Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie. „Niebiescy” rozpoczęli szturm na bramkę gości, w 49 minucie ładną asystą popisał się Wojciech Grzyb, który podał do Sobiecha, a ten nie miał problemów ze strzeleniem bramki. Kolejne minuty to nieustanne ataki chorzowskiej drużyny, ale znakomite sytuacje marnowali Piech, Łukasz Janoszka i Rafał Grodzicki. Gdy wydawało się, że druga bramka dla gospodarzy jest tylko kwestą czasu niespodziewany strzał oddał Maciej Mysiak, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła za linię bramkową. – To najładniejszy gol w mojej karierze – przyznał strzelec wyrównującej bramki.
Sprawa awansu pozostaje więc nierozstrzygnięta. Jeżeli w Szczecinie „Niebiescy” zagrają z takim samym zaangażowaniem i tym razem wykorzystają sytuacje strzeleckie finał będzie należał do Chorzowa!
Ruch Chorzów – Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)
Bramki: Sobiech (49) – Mysiak (84).
Sędziował: Piotr Siedlecki (Warszawa). Widzów: 4 500. Żółte kartki: Woźniak, Hrymowicz, Koman.
Ruch: Perdijić – Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Sadlok – Grzyb, Baran, Pulkowski, Janoszka (76. Świerblewski) - Zając (28. Piech, 85. Goncerz), Sobiech.
Pogoń: Janukiewicz – Nowak, Hrymowicz, Jarun, Woźniak – Pietruszka, Mysiak, Koman, Bojarski (88. Parzy), Petasz – Moskalewicz (90. Lebedyński).
źródło: www.ruchchorzow.com.pl