Arka Gdynia przegrywała do przerwy z amatorskim TSV Bad 0-1 po bramce zdobytej z rzutu karnego. Prowadzenie do przerwy zespołu TSV Bad Reichenhall można odebrać jako zaskoczenie.
Pomimo tego, że od pierwszej minuty trener Pasieka postawił przede wszystkim na najmłodszych zawodników w swojej kadrze.
Usprawiedliwieniem dla gdyńskiej drużyny z pewnością jest fakt, że kilka godzin wcześniej odbyli ciężki trening w pełnym słońcu. Gol dla TSV Bad Reichenhall padł z rzutu karnego, po tym jak we własnym polu karnym przewinił Michał Płotka. Wynik był zaskakujący, gdyż to Arkowcy prowadzili grę i stworzyli sobie kilka dogodnych okazji na zdobycie bramki, jednak tak jak w poprzednim meczu z angielskim Notts County Żółtoniebieskich zawodzi skuteczność.
Od 60 minuty spotkania Dariusz Pasieka postanowił wpuścić na boisko bardziej doświadczonych zawodników. Na boisko weszli Bruma, Rozić, Szmatiuk, Noll , Bożok, Budziński, Burkhardt, Zawistowski, Glavina , Mawaye w bramce pozostał Hieronim Zoch. Trener Pasieka chyba sam nie spodziewał się, iż zmiany przez niego dokonane przyniosą efekt " rozwiązanego worka" bramek.
Końcowy wynik 9 do 1 dla gdynian a bramki dla Arki zdobywali : 53' Labukas, 55' Płotka, 56' de Gregorio, 60' Duarte, 67' Glavina, 75' Mawaye, 78' Zawistowski, 82' Mawaye, 83' Glavina.
Denis Glavina wyrasta na króla strzelców w Austriackich sparingach Arki Gdynia zdobywając trzy trafienia w dwóch rozegranych dotąd spotkaniach. Tuż za nim plasuje się Joseph Mawaye z dwoma golami.
źródło: /potrafiekibicowac/images/loga/ekstraklas_net_pk_do_newsa.png)