Wszystkie trzy drużyny reprezentujące Polskę w eliminacjach Ligi Europejskiej swoje pierwsze spotkania w ramach trzeciej rundy eliminacyjnej rozegrają na własnym boisku.
Najciekawiej zapowiada się mecz w Białymstoku. Jagiellonia rozpoczynająca swoje starty w europejskich pucharach spotka się z Arisem Saloniki. Trener Probierz na konferencji prasowej przed meczem powiedział, że jego zespół nie boi się piłkarzy z Salonik. Jaga ma zamiar osiągnąć w pierwszym spotkaniu taki wynik, który będzie spokojną zaliczką przed rewanżem w Salonikach.
Drużyna FK Karabach to kolejny egzotyczny rywal wicemistrza kraju. Krakowianie po wyeliminowaniu Litwinów tym razem spotykają się z zespołem z Azerbejdżanu. Nie podlega kwestii, że to polska drużyna jest zdecydowanym faworytem tego dwumeczu i każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo Polaków będzie sensacją. W zespole z ulicy Reymonta prawdopodobnie nie zagra Cleber, który na jednym z treningów doznał kontuzji. Jak mówi trener Kasperczak: - Tworzymy zespół, który chce zwyciężać. I oby te słowa znalazły przełożenie w czwartkowy wieczór.
"Niebiescy" z Chorzowa to drużyna najbardziej doświadczona w tym sezonie w bojach w eliminacjach Ligi Europejskiej. Drużyna z Wiednia będzie już trzecim rywalem Ruchu Chorzów. Choć piłkarze z Cichej zagrają niemal w optymalnym składzie to po "popisie" jaki oglądaliśmy w ich wykonaniu w rewanżowym spotkaniu z Maltańczykami, ciężko jest myśleć pozytywnie o tym spotkaniu. Austria to nie drużyna z czołówki europejskiej, ale zespół solidny. Podopieczni Waldemara Fornalika będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby wyjść zwycięsko z tego dwumeczu.
Aris, Karabach, Austria - przeciwnicy bez wątpienia do ogrania. Pytanie tylko czy kolejny raz polskie drużyny nie przestraszą się odpowiedzialności oraz stawki o jaką grają i czy wytrzymają presję. Polscy kibice liczą, że podołają zadaniu, bo już bardzo długo czekamy na sukcesy polskich ekip w europejskich pucharach.
źródło: /potrafiekibicowac/images/loga/ekstraklas_net_pk_do_newsa.png)